Dlaczego kura nie biega, a przecież powinna

bieganie

Kura bardzo chciałaby uprawiać sport. Bardzo! Chciałaby mieć taki fajny sześciopak na brzuchu, no chciałaby. Ale niestety, nie może…. Bo Kura, proszę Państwa, ma ogromnego pecha. No za nic na świecie nie może znaleźć dyscypliny sportowej, którą mogłaby z pasją uprawiać. A próbowała już wiele:

Basen.
Basen fajna sprawa ale kiedyś kura dowiedziała się, że włosy blond mogą zrobić się zielone pod wpływem chloru, co prawda kura od lat nie farbuje włosów ale strach pozostał!

Squash.
Pan Mąż gra w squasha, kiedyś nawet grywał z kurą. Ale takie chamskie piłki jej puszczał, takie bezczelne zagrania, nic nie miał wtedy z gentelmana, nic!! Tylko wygrać za wszelką cenę! I jeszcze kura zziajana, zdyszana a ten się nawet nie spocił! Wspólne granie groziło rozpadem małżeństwa. Małżeństwo ważna sprawa, rozwody drogie i czasochłonne. No squash jednym słowem odpada!

Zumba.
O! zumbę to kura lubiła. Poczucia rytmu nie ma za grosz, kocie ruchy to nie jest jej domena. No taka właściwie bardziej z kury królewna z drewna. Ale walczyła kura, chodziła, podskakiwała, dopóki nie zdarzyła się tragedia. W sali od zumby były lustra, duuużo luster i przez całą godzinę kura musiała oglądać swoje odbicie. Wpadła zatem kura na genialny, w swoim mniemaniu, pomysł- kupiła spodnie wyszczuplające. I taka była szczupła i sexy i och i ach dopóki…spodnie z hukiem nie pękły na tyłku podczas treningu! Jeszcze ze dwa lata terapii i kura zbliży się do sali, w której odbywały się zajęcia.

Trening w domu.
Kura przyznaje, ćwiczy z Ewą Chodakowską. I kiedyś nawet przez chwilę niezła laska z Kury była- potem jej przeszło …. W domu się fajnie ćwiczy bo można dowolną wiązankę w kierunku prowadzącej rzucić. Można ją zbluzgać i zwyzywać. Kura odkryła jednakże, że można wcale nie ćwiczyć, nie trzeba jak na wf-ie udawać, że się ćwiczy bo pani patrzy, można bezczelnie gapić się na taką zażerając ciastka i mówić do niej „no i co mi zrobisz?” Kura już wie, że trening domowy nie przynosi rezultatów, tylko ciastek w tajnej skrytce ubywa….

A bieganie?
No z bieganiem to tylko tak jak na obrazku…
bieganie

źródło obrazka: facebook.com/torbaczwombat

25 thoughts on “Dlaczego kura nie biega, a przecież powinna

  1. Cudowne! Moje koleżanki bliższe i dalsze mają mężów uprawiających biegi maratońskie, triatlony i strongmeństwo i podobnie jak Kura jedyne, co mogą to kibicować. Obwieszone na trybunach chustami, w których z gracją kolebią potomstwo. Może to jest ta dyscyplina? Zachowywanie równowagi (i to bynajmniej nie wyłącznie fizycznej)?

  2. Podobno każdy może znaleźć taką aktywność, która zmotywuje go do działania 🙂
    Dla mnie to był nordic walking, ale sporo osób uważa, że nie jest to sport dla młodych ludzi…

    1. Kurę ostatnio wciągnęły gry ruchowe na kinecta- to też forma ruchu i jaka fajna! Tylko główny problem polega na tym czy się dopcham do xboxa przed dziećmi. Pozdrawiam!

  3. O tak tak! Ja mam podobny stosunek di biegania – to kompletnie nie dla mnie. Ja nawet oddychać porządnie nie potrafię:D Natomiast joga…o joga. Jedyne ćwiczenia, których się podejmuję. Człowiek się tak wycisza, że aż ciężko ogarnąć wyjące dziecię po powrocie do rzeczywistości

  4. Marzę, by pobiegać rano jak dzieciarnia śpi, ale przecież ja też lubię się wyspać. Chodakowską płytę do końca zmęczy tylko starsza córka, squasha gra mąż, a ja?? ja oglądam, poczytuję, marzę, planuję i zamierzam. Może kiedyś „zrobię to” ale póki co łączę się z kurą mentalnie 🙂

  5. Cóż trudno znaleźć odpowiedni sport…przygodę z bieganiem rozpoczęłam i zakończyłam kupnem butów do biegania, przygodę z pływaniem od kupna kostiumu…Teraz najlepszy sport to wycieczki z dzieciakami – pieszo lub rowerkiem.

      1. Szczęściem tego nie nazwę 🙂 Co z tego, że nie tyję, jak siły witalnych brak? 😀 A tak na serio, to nowy rok i świeże postanowienia 🙂 Czas zacząć wrócić do dawnych nawyków

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *