Czemuż, ach czemuż jestem taką kretynką??!!

women-418452_960_720

Dlaczego noszę białe, obcisłe spodnie gdy mam okres? Dlaczego zapraszam przyjaciółkę na kawę a następnie rozliczam ją z czasu jaki spędziła w toalecie by następnie porozmawiać o jej zaparciach? Dlaczego wpuszczam do domu obcego faceta by pokazał mi jak jedną kroplą płynu zmyć gorę naczyń (i skąd ja do cholery mam w domu tyle talerzy??!!)? Dlaczego wypuszczam dziecko grać w piłkę w śnieżnobiałej koszulce a następnie zapraszam faceta (żeby chociaż przystojny był!) żeby pokazał mi jak ją doprać? Dlaczego gdy moje dziecko ma infekcję to ja jestem PRZERAŻONA??!! Dlaczego zażywam tabletki na odchudzanie, na zwiększenie apetytu, na zaparcia i na biegunkę, na stawy, włosy, paznokcie, skórę, zmarszczki, nerwy, wątrobę? Dlaczego karmię tym shitem swoje dzieci, swoich starych rodziców (Mamuś to nie o Tobie 😉 ) a nawet swojego psa??  Dlaczego sensem mojego życia jest pranie, sprzątanie, prasowanie, wygładzanie zmarszczek i dawanie …… przyjemności mojemu mężowi?? Dlaczego jestem taką bezmózgą kretynką???!!

No na szczęście nie jestem (chyba!) ale tak bym wyglądała gdyby reklamy pokazywały rzeczywistość.

Są takie reklamy, które na stałe zapisują się w ludzkiej pamięci i wchodzą nawet do języka potocznego. Przykładem niech będzie słynny świstak, który miałby zawijać w sreberka czekoladę lub równie  znane „a łyżka na to niemożliwe”. Są reklamy, które „z pewną taką nieśmiałością” łamią pewne schematy i wyznaczają nowe trendy. Są reklamy zabawne, zdarzają się inteligentne ale najczęściej reklamy są złe… bardzo złe. A nawet jeśli mogłyby być dobre to częstotliwość z jaką atakują z radia i telewizji powodują, że na dźwięk „włączamy niskie ceny” niektórzy wyrzucali swoje tv przez okno. A większość reklam jest po prostu głupia, aktorzy mierni, o jakości produktu nie wspominając.

I o tych złych, bardzo złych reklamach dzisiaj słów kilka. Przedstawia zatem kura swój subiektywny ranking najgorszych reklam.

Miejsce 5

Gdy grzybica atakuje Cię przy obiedzie

Zrobiła kura pyszny obiadek, pachnie w domu, ślina cieknie, rodzinka zasiada przy stole, szykuje się miły obiadek w przyjemnej atmosferze. W tle gra radyjko i nagle… jebut pierdut „upławy, świąd, pieczenie to objawy zakażenia POCHWY” dziękuję, smacznego, już pojadłam.

Miejsce 4

By niejadek zeżarł nawet ….

Reklama tego czegoś wpisuje się ogólnie w najbardziej irytujące mnie reklamy wszelkich suplementów diety ale ta jest wybitna. Twoje siedzące przed TV lub kompem, zażerające się chipsami dziecko nie chce zjeść obiadku choć ty wspaniała matko-kretynko gotujesz mu takie zdrowe warzywka?? Daj mu syropek składający się w głównej mierze z wody i…cukru. Pożarcie cukru na pewno spowoduje, że Twoje dziecko zgłodnieje i z radością zje pyszny szpinaczek! Po co tam zabrać dziecko na spacer czy rower, zabrać mu te chipsy czy ciasteczka, toż to przestarzałe metody, zabobony jakieś!

Miejsce 3

Pan od kibla

Szarańcza (dzieci kury znaczy) doskonale wiedzą, która reklama wkurza kurę niemożebnie i gdy tylko zaczyna się „gdy toaleta czysta tak to znak, że dba o nią…” to w rękach dzieci natychmiast ląduje pilot i w zależności od tego czy czegoś chcą czy kura czegoś zabroniła ta kretyńska reklama jest albo wyciszana albo podgłaśniana z perfidnym uśmiechem. Na własnej, wątłej piersi te żmije wyhodowałam!!

Miejsce 2

Tętnice zmywarki

Że zawał to poważna sprawa- wiadomo. Że kamień może zaszkodzić urządzeniom domowym- też niby racja. Ale wymyślenie, że tłuszcz i kamień mogą zatkać TĘTNICE mojej zmywarki?? Strach się bać! Skoro ma tętnice to ma też serce, a skoro ma serce znaczy żyje! Cholera, może ma nawet osobowość prawną? A jak podlega pod kodeks pracy??! Wtedy za prace nocne musi kura dać jej dodatkowe wynagrodzenie!! Boszsz, w ogóle musi jej dać wynagrodzenie! Aaaaaa!!!

Miejsce 1

Nie mogę się wysrać

No to jest hit absolutny! Wyobraziła sobie kura, że zaprasza koleżankę na kawę- taras, słoneczko (tudzież pizga śniegiem), kawka, ciasteczko i koleżanka udaje się do wc. Kura załącza stoper i liczy koleżance czas by następnie powitać ją słowami „co tak kurna długo??!!”. A na to koleżanka „aaaa nie mogę się wysrać”. I od tego momentu panie oddają się przyjemnej konwersacji na temat problemów z wypróżnieniem, rodzajów stolca itp. A potem mąż pyta koleżankę „i co tam u kury?” A ona na to „a super, pogadałyśmy sobie o gó..ie, sraniu, no takie tam babskie ploteczki. Aaaa przy okazji kura cię serdecznie pozdrawia!”. 😉

Kategoria specjalna: suplementy diety 😉

W zasadzie każda tego typu reklama będzie robić z odbiorcy kretyna/kretynkę bo sama idea ładowania w siebie suplementów diety ( w których to składzie może się znaleźć np. jedynie woda i cukier) jest idiotyczna. Boli wątroba, „masz wzdęcia i krępujące gazy”? To może zamiast żreć przyglądnij się swojej diecie, rusz tyłek na spacer?? Pamiętaj, że jesteś chodzącym niedoborem- magnezu, wapnia, witamin, cynku. Niedobory te oczywiście w żaden sposób nie są powiązane z twoim odżywianiem. W żaden! I mogłaby kura tak wymieniać ale zakłada kura, że czytelnicy tego bloga to ludzie inteligentni i myślący i sami dopowiedzą sobie resztę.

Celem wyjaśnienia: Kura prawie tv nie ogląda, większość reklam atakuje ją z radia lub z tv gdy Szarańcza ogląda swoje programy a mimo to materiału zebrało się na cały wpis. Ciekawe ile mogłaby kura napisać gdyby w napiętym harmonogramie dnia znalazła jeszcze czas na tv??

A teraz przyznać się uczciwie w komentarzach- jaka reklama Was najbardziej irytuje??

19 thoughts on “Czemuż, ach czemuż jestem taką kretynką??!!

  1. Ja też tv nie oglądam tylko wieczorem bajki dzieciom puszczam i te dla dzieci reklamy też są przerażające. Szkoda bo dzieci bardziej łykają i te reklamy powinny być zakazane.

  2. Jestem na tak! Zdecydowanie na tak! Rozbawiłaś mnie prawie do łez. Dobry tekst to jedno ale nazwanie dzieci Szarańczą bardzo mi się spodobało! Ja czasem używam określenia Szkodnik (zamiennie na córkę i męża ) .

    1. Bo to taka trochę szarańcza jest- zwłaszcza jak zrobi napad na lodówkę 😉 p.s. niektórzy się oburzają i wyzywają mnie od wyrodnych matek 😉

  3. A mnie cholernia wzrusza ta reklama o seniorach, którzy nie chcą jeść… jest taka smutna i przygnębiająca aż człowiekowi nigdy nie chce sie być starym! Ale wystarczy dać suplement diety twojemu seniorowi…. i już wpieprza aż uszy sie trzęsą!!! 🙂

  4. Mnie od reklam bardziej wkurzają szkoły, szpitale i cholera wie jakie tam jeszcze te „opowieści z życia wzięte” z narratorem mają tytuły. Programy które z ludzi robią debili. Scenka z programu Stoi facet i wrzeszczy.. w tle głos narratora – stoi i wrzeszczy bo się zdenerwował… serio?? w życiu bym na to nie wpadła. A najgorsze że mojej szarańczy się to podoba. Mają totalny zakaz oglądania tych cudów polskiej kinematografii

    1. oooo to tego to nie znam, muszę koniecznie nadrobić! To może być wdzięczny temat na wpis na blog …. pod warunkiem, że nie wypali mi mózgu 😉

  5. Preparat dla niejadka mnie autentycznie przeraża. Serio ktoś jest tak głupi, że podaje to dziecku? Gratuluję 🙂
    Mnie rozwala reklama, w której mówią, że jakiś środek do czyszczenia toalet ma w sobie „molekuły higieny” what the f*** is this? 😀 Nie wiem jaki półmózg mógłby się na to nabrać.

  6. Może nie tyle irytują, ale śmieszą. Z tatą często śmiejemy się z:
    a) gry aktorów
    b) tematów i sposobu, w jaki są przedstawiane
    c) dziewczynki grającej na pianinie w reklamie pewnej farby do ścian (dziewczynka siedzi w kącie i gra na instrumencie, a wtedy przychodzi brudny piesek i brudzi wszystko dookoła – łącznie z dziewczynką. Oczywiście brud ze ścian można zetrzeć ściereczką – bo czemu nie – ale dziewczynka zostaje brudna w kąciku. Bawi to tym bardzie, że moja młodsza siostra gra na pianinie)
    Lepiej się pośmiać niż irytować, nieprawdaż?

  7. A ja wręcz kocham reklamy 🙂 To w tej chwili najwartościowsze pozycje w TV. Każdy blok reklamowy bawi mnie do łez. Płonący konar i świąd pochwy. Nowy model auta który „poszerza horyzonty” i tabletki na ból wszystkiego. I oczywiście „inteligentna obroża przeciwpchelna”. Ciekawe ile ma IQ 😉
    A jak sobie adoptuję kota, to pozwolę mu kupować wiskas 3:)

    1. ale będzie płacił kartą czy gotówką? Bo jak kartą to jeszcze może konto w jakimś banku z pożyczką w 5 minut? 😉

  8. A tak w ogóle, to zupełnie nie rozumiem dlaczego czepiasz się tych tętnic w zmywarce. A co? To zmywarce nie wolno?! Jak moja Lodówka(tak, właśnie z wielkiej litery!), może mieć autyzm, to Twojej zmywarce przynajmniej te tętnice się należą 😉
    A moja Lodówka ma autyzm na serio. Taką diagnozę postawił serwisant, gdy się skarżyłam że nowiutki sprzęt głośno buczy 🙂

    Te działania matematyczne przy dodawaniu każdego posta to konieczność?
    Bo wiesz… Trudne są 😉

    1. Nie obawiasz się, że Lodówka zażąda kieszonkowego? 😉
      p.s. działania to kwestia poza moimi kompetencjami ale wierzę, że dasz radę 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *