Kura rosołowa

lucky-cat-1196761_640

Kura się nieco zaokrągliła (cóż za eufemizm, jest po prostu tłusta, taka w sam raz na rosół) zatem każdego ranka stwierdza, że czas się zabrać za ćwiczenia. Jedyny czas na ćwiczenia ma wieczorem gdy położy szarańczę spać. Zatem cały dzień spędza z myślą, że przecież wieczorem poćwiczy. Zatem tu skubnie ciasteczko, tam czekoladkę do kawki, tutaj kanapeczkę i tak leci bo przecież wieczorem to spali. Wieczorem, gdy już upora się z szarańczą, praniem, sprzątaniem jest tak zmęczona, że podpiera się nosem więc oczywiście o żadnych ćwiczeniach nie może być mowy. Zatem dochodzi do wniosku, że jednak nie będzie ćwiczyć tylko od jutra rana wprowadza dietę- no bo jak nie tak to tak. Następnego dnia rano dietę trzyma do około 10.00 potem postanawia, że to jednak nie dla niej i wieczorem poćwiczy więc jednak może sobie pozwolić na to czy tamto, wieczorem jest oczywiście zmęczona.

A dupa rośnie…..

 

p.s. Macie jakiś pomysł na wykrzesanie z siebie odrobiny energii o 23??

5 thoughts on “Kura rosołowa

  1. Mozesz spróbować z pewnym napojem, który ponoć dodaje skrzydeł, aczkolwiek niczego nie gwarantuje 😉 Może łatwiej będzie skubać regularnie co 3 godziny i niekoniecznie ciastka czy czekolady 😉

  2. To znaczy że całkiem nieźle się kamuflujesz bo nic nie zauważyłam. A tak po prawdzie wolę patrzeć na Ciebie niż w swoje lustro

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *