Kura ma super moce

super-kura

Kura wybrała się do pewnego sklepu z meblami, tego takiego ze Szwecji. Kura uwielbia ten sklep ze wszech miar- nie tylko za to, że może tam wypić pyszną kawę. Ale sklep ten ma dwie wady. Po pierwsze: niech pierwszy odezwie się ten, kto choć raz kupił tam TYLKO to po co przyjechał; po drugie- trzeba sobie radzić samemu. Kura jako kobieta pracująca, co żadnej pracy się nie boi, ma spore doświadczenie w upychaniu sporych mebli i pierdyliarda bzdurek do swojego niedużego raczej samochodu. Kura też z przyjemnością te meble skręca bo to takie lego dla większych dzieci. Ale trochę gorzej się te zakupy robi z Dzidzionem pod pachą, niemniej czasem trzeba. Wybrała się zatem kura z Dzidzionem po dwie lampy i oczywiście kupiła cały wielki kosz BARDZO POTRZEBNYCH RZECZY. Rzeczy było sporo, kosz wielki i ciężki a tu jeszcze wózek z Dzidzionem. Zatem jedną ręką pchała wózek dzieckowy a drugą ciągnęła wózek z zakupami. Łatwo nie było, kura się lekko spociła ale parła dzielnie do przodu już na horyzoncie widząc sylwetkę swojego pojazdu. Wtem usłyszała rozmowę pana i pani (w wieku około 60+) siedzących na ławeczce przed sklepem:
Pan: Ale pani dzielna! Ale sobie pani radzi! Skąd tyle siły u takiej drobnej kobietki? (pojechał po bandzie – nie? )
Kura uśmiechnęła się lekko pod nosem i pomyślała sobie dokładnie to co w tej chwili wyartykułowała pani do owego pana:
Pani: Bogdan! A ty zamiast tak gadać to byś pani pomógł, widzisz, że ledwo zipie!
Pan: E nieeee! Wtedy to byłaby kobietą jak każda a tak to jest bohaterką!!

JestĘ bohaterĘ!! 😀

8 thoughts on “Kura ma super moce

  1. Czytam hurtowo Twoje historyjki i nie długo zabraknie mi husteczek,o bólu brzucha nie wspomnę. Bareja przy Tobie się nie umywa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *