Kura zombie

zombie

Kura potrafi zasnąć w najdziwniejszych miejscach i pozycjach. W czasie studiów na przykład notorycznie zasypiała w autobusie. Wszystko przez to, że jakiś geniusz zaplanował zajęcia od 8 do 20.30 z trzygodzinną przerwą. Zatem biedna kura musiała wstawać przed 6 by ze swej wioski dojechać na uczelnię. I gdy jechała na wieczorny wykład na 19 to prawie zawsze zasypiała w autobusie (linii 501 gdyby kogoś interesowało). Raz obudziła się na zajezdni. Ale dość szybko współpasażerowie zorientowali się, że ta panna co zawsze zasypia wysiada na Czarnowiejskiej i zaczęli ją litościwie  budzić przed przystankiem. Trochę obciach ale przynajmniej docierała kura na zajęcia.

Studia to w ogóle taki czas kiedy każdy doświadcza różnych stanów nieważkości, niebytu bądź bytu tylko ciałem ale przytomnością zupełnie nie. I gdy wydawało się kurze, że już nigdy w życiu nie będzie tak mało spała jak w czasie studiów- pojawiły się dzieci. I dopiero wtedy kura dowiedziała się co to znaczy być zombie. Przekonała się wtedy kura, że to co kiedyś uważała za prawdę czyli „jeśli masz spać mniej niż 3 godziny to lepiej w ogóle się nie kładź” jest wierutną bzdurą i każda minuta snu jest niezwykle cenna. Opanowała wtedy kura do perfekcji sztukę zasypiania w każdej możliwej sytuacji. I tak kura doskonale wysypiała się w toalecie w pracy (5 minut drzemki a ile szczęścia!), na fotelu dentystycznym (temu kto wymyślił znieczulenie powinni przyznać Nobla), w Urzędzie Skarbowym (przyznaję to już nieco dziwne), w windzie (!!), o tak oczywistych miejscach jak kościół, tramwaj, dywan w pokoju dziecięcym, plac zabaw nie wspomnę bo to codzienność.

Potem dzieci podrosły i kura mogła już spać jak człowiek te 7 godzin. A potem zachciało się kurze Dzidziona! I przypomniała sobie te wszystkie swoje przygody gdy zorientowała się, że zasnęła…. Na stercie brudnego prania czekając aż pralka skończy prać poprzednie!!

Zaprawdę powiadam Wam- brak snu może prowadzić do niezwykłych doznań! Których swoją drogą nikomu nie życzę  😉 Spokojnego snu!

4 thoughts on “Kura zombie

  1. Spanie to jest jedna z ważniejszych czynności w moim życiu!:) I bardzo podobnie, mogę zasnąć wszędzie i zawsze. Nawet na głośnej scenie batalistycznej na filmie w kinie. Są filmy, których w połowie nie pamiętam 🙂
    Przy dziecku powiedziałam sobie i dziecku, że to ono weszło w moje życie i musi się dostosować do rytmu rodziców;) Podziałało i nieprzespanych nocy miałam na szczęście niewiele. Śpijmy na zdrowie i urodę:)

  2. Ja kiedyś zasnąłem na kanapie przed telewizorem jedząc fasolkę po bretońsku prosto z garczka 🙂 Tak mi się oczko przymknęło. Kiedy dusza wróciła do ciała, zastała taki oto widok: łyżka na kanapie, garczek na podłodze, a fasolka wszędzie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *