Kurier to ma klawe życie!

delivery-guy-1424808_640

Siedzi Kura w domu, czeka na kuriera, wtem telefon:
Kurier: Pani Kura jest pani w domu?
Kura: jestem czekam na pana
Kurier: to niech pani czeka przy drodze głównej bo strasznie leje!
Kura: yyyyy…..no nie…..

Innym razem. Kura złapała chwilę, że Dzidzion śpi i wskoczyła pod prysznic. Wtem domofon
Kurier: Dzień Dobry, kurier!
Kura: Dzień Dobry, proszę wejść za bramkę i chwilę poczekać bo muszę się ubrać
Kurier: Ależ nie musi pani!!

Kura często zamawia różne rzeczy przez internet więc ma już kilku „znajomych” kurierów. Jeden na przykład zawsze pisze jej smsa, ostatnio takiego: „sąsiadka u paczki. Pozdro” (pisownia oryginalna)

Przyjechał kurier. Kura w piżamie (bo rano było), paczka bardzo wyczekiwana.
Kura: Ale na pana czekałam!!
Kurier (zlustrował kurę wzrokiem): W sumie spoko, ale męża nie ma?

Jedna moja znajoma kiedyś karmiła dziecko piersią i przyszedł kurier. Koleżanka dziecko odłożyła, cycka zapomniała schować.
Kurier to ma klawe życie….

kurier-to-ma-klawe-zycie

8 thoughts on “Kurier to ma klawe życie!

  1. Ja w lecie na okoliczność kurierów mam w przedpokoju na wieszaku zawsze jakąś sukienkę. Po tym jak w czasie upałów przekręcając zamek w drzwiach przypomniałam sobie, że od rana chodzę po domu w majtkach. Tylko 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *