Tak mi się skojarzyło…

przysady

Kura odbyła długą (tak ok 10 minut) rozmowę telefoniczną z koleżanką. Mogła sobie pozwolić na taki luksus bo pod opieką miała chwilowo tylko Dzidziona. Rozmowa przebiegła dość spokojnie bo w jej trakcie tylko trzy razy kura wyciągała Dzidziona spod kanapy, tylko dwa razy uwalniała Kundla z objęć Dzidziona (broda Kundla prawie nie ucierpiała), cztery razy wyciągała Dzidzionowi z ręki i paszczy przedmioty nie nadające się do konsumpcji i tylko dwa razy uciszała wyjącego Dzidziona i opatrywała nowe guzy. Po tej, jakże spokojnej rozmowie, zaniepokojona koleżanka (bezdzietna na razie) poradziła z troską by Kura może trochę się zrelaksowała, rozerwała czy coś. No i tak mi się skojarzyło…..

14355116_598761463617671_1817690541836020524_n

p.s. obrazek znaleziony w necie, nie mam pojęcia kto jest jego autorem, może mnie nie zamkną?

10 thoughts on “Tak mi się skojarzyło…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *