O kurze co się chińszczyźnie nie kłania

pola1

Święta, Mikołaj znaczy szykuje się szaleństwo zakupów i drenaż portfela. Szarańcza własna i nieco dalsza skrobie listy do Mikołajów, Gwiazdorów, Aniołków itd. w zależności od regionu (kura napisała bezpośrednio do Pana Męża bo co będzie pośredników angażować). I jak co roku pojawia się pytanie- co kupić szarańczy, znaczy dzieciom? Oczywiście można iść na łatwiznę i kupić bele co ale nie! Kura jest ambitna, kura nie kupuje bele czego, kura się musi wykazać, spocić, namęczyć i tak sama sobie robi pod górkę przez całe życie, psiakrew! Ale w tym roku kura ma łatwiej bo oto podeszła do tematu z odpowiednim namysłem, odpowiednio wcześnie i cała jest kura dzisiaj taka odpowiednia.

Kura nie znosi chińskiego badziewia, nie kupiła jeszcze nic na aliexpress, wszelkie stragany i jarmarki omija szerokim łukiem (chyba, że są tam cudeńka „hand made”) no tak kura ma i już (przecież mówiłam, że sobie lubię robić pod górę).  Kura za to kocha wszystko co jest ręcznie robione, robione z sercem, pasją, wymaga czasu i zaangażowania. Najlepszy prezent jaki dostała w życiu to (jak na razie) film na 30-te urodziny, zrobiony w absolutnej tajemnicy, do którego zostali zaangażowani przyjaciele, rodzina, znajomi a nawet nauczyciele kury z liceum! No majstersztyk! A Pan Mąż śpiewający „jaaaa uwielbiam ją ona tu jest i taaaańczy dla mnie” to już w ogóle na Oscara!

I ponieważ kura ma takie zboczenie, że ceni rzeczy jednostkowe i szczególne kura przygotowała dla Was trzy propozycje naprawdę fajowych prezentów, które znajdą się także pod kury choinką. Od razu uprzedzę- żadna z osób, której produkty tu polecę nie zapłaciła kurze ani grosza za to (a szkoda!!), kura poleca te rzeczy z pełnym przekonaniem, że są wyjątkowe i godne uwagi. No to lecimy:

1.Buba. Kura, choć lubi czasem wrzucić dzieci w coś eleganckiego, na co dzień jest zwolenniczką ciuchów wygodnych, pancernych i najlepiej samopiorących się (takich jeszcze nie znalazła). Jak kura widzi maluchy „przebrane” za dorosłych, w niewygodnych, twardych spodniach, gryzących koronkach czy ubrankach ślicznych ale ze sztucznego materiału to coś się w kurze przewraca. Dlatego Buba kurę całkowicie oczarowała. Buba broi to kwintesencja dzieciństwa! No popatrzcie sami

buba2buba3buba4 buba1buba

Zobaczcie zresztą cały profil Buby bo naprawdę warto coś z Bubą zbroić BUBA W takich ciuszkach można broić, łobuzować a matka nie ma stresu, że rajstopki się nie dopiorą a koronka potarga. I może sobie matka mieć wylane na wszystko, pić w spokoju kawkę, patrzeć jak dzieciory łobuzują i uśmiechać się do nich. Scena jak z obrazka. A potem ciuszki do pralki i po praniu jak nowe! Dzidzion dostanie taki piękny zestaw, zwłaszcza, że Dzidzion w domu roboczo zwany jest Bubą właśnie (zbieżność absolutnie przypadkowa- serio! ).

2. Jak nie ciuszki, bo te może wylewają się z szafek, atakują z zaskoczenia i specjalnie podkładają się pod nogi to może zabawki?? Ale , ale- pamiętacie ten wpis kury o tym jak bolesne potrafi być nadepnięcie na klocek lego? No właśnie! Dlatego kura teraz jest już mądra i nie obdaruje dzieci plastikiem boleśnie raniącym stopy. Kura ma coś lepszego! Polakreatywnie- czyli kreatywne zestawy do zabawy. Przepiękne drewniane zabawki do samodzielnego montażu i malowania, albo misie i lalki do uszycia. Nie żadna chińszyzna, nie żadna masówa- wszystko robione na zamówienie przez lokalnych rzemieślników. Nie tylko cudnie wykonane ale i pomysłowo zapakowane. W czasach gdy dzieci mają już wszystko (a zabawki nudzą się po ok 2 dniach) warto podarować szarańczy takie zestawy i mieć długie chwile ciszy i spokoju (co przecież najważniejsze!).

polapola1pola2pola3pola4

wszystkie cudeńka od Polakreatywnie można zobaczyć tutaj

3. I ostatnia moja propozycja. Coś nie do końca materialnego ale będącego fantastyczną pamiątką. Bon na sesję zdjęciową! Jest taki człowiek, który potrafi robić cuda- nie dość, że umie sprawić by małe dzieci nie zwiewały sprzed obiektywu i aby się do niego zaśmiały, to jeszcze potrafi zrobić takie zdjęcia, że nawet kura wygląda dobrze! Ba! To jest człowiek, przy którym Kundel odkrył, że jego powołaniem jest modeling i jak się uwalił przed obiektywem tak ruszyć go nie można było! Taka sesja zdjęciowa to naprawdę fajna pamiątka a i potem można z tych zdjęć robić kalendarze, fotoksiążki, kubki itp. więc prezenty na kilka okazji dla babć i dziadków z głowy. No i jak fotka ładna to jeszcze dodatkowo lansik na fb. Warto!

krolkrol1krol1

więcej kadrów od Psession tutaj

To jak, przyda się??

5 thoughts on “O kurze co się chińszczyźnie nie kłania

  1. O tak sesję świąteczne są teraz popularne i myślę, że to świetny pomysł na prezent 😉 Ja na jarmarki chodzę, lubię ten klimat, ale ile można co roku kupować to samo? Więc zazwyczaj kosztuję jedynie jakiś potraw, czasem skuszę się na pierniczki, a w tym roku chyba odwiedzę też stoisko z drewnianymi zabawkami, bo takie na jarmarku też zazwyczaj jest.

  2. Słodkie te ubranka, a zabawki, które można wspólnie złożyć- świetna sprawa; dajemy nie tylko drobiazg, ale i radość i Nasz czas podczas wspólnej zabawy z dzieckiem- a takie chwile są bezcenne:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *