Siła argumentu

IMG_2895-Edit

Wpis na szczęście archiwalny gdyż Dzidzion ma obecnie ponad 10 mcy i w temacie zasypiania jest absolutnie samodzielny ale dobrze pokazujący charakter tego małego smroda z rozkosznym uśmiechem.

Dzidzion (płci żeńskiej, wiek: niespełna 6 mcy) daje w tyłek. No takie jego zbójeckie prawo więc korzysta bez umiaru. Kura próbuje uśpić smroda, nosi, husia, śpiewa, opowiada pierdoły- Dzidzion nic! Kurze skrzydełka już mdleją, wszak Dzidzion swoje waży. Za oknem noc głęboka, wieś spokojnie śpi, śpią ptaszki w swoich gniazdeczkach i pieski w swoich budach (lub na swoich kanapach jak Kundel) a Dzidzion nic. W końcu umordowana kura bierze smroda, kładzie na łóżko i taką tyradę rozpoczyna:

„Czemu nie śpisz smrodzie mały??! Nażarta jesteś tak ,że ci się uszami wylewa. Pieluchę masz świeżą choć dobowy zapas wyczerpałaś już o 14. Dostałaś leki przeciwbólowe i maść na dziąsła więc nie ściemniaj, że cię zęby bolą. Masz piżamkę  z ekologicznej bawełny, uprawianej bez pestycydów, milutką, cieplutką i kij wie jeszcze jaką. Nie jest tu ani za gorąco, ani za zimno, ani za sucho ani za wilgotno. Więc czemu do jasnej ciasnej jeszcze nie śpisz??!!

Dzidzion spojrzał na kurę podejrzliwie, następnie uśmiechnął się szyderczo, splunął smokiem prosto w kurę, obrócił się na bok i…. zasnął!!

Nie mogłam tak godzinę temu??!!!

11 thoughts on “Siła argumentu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *